Pandemia koronawirusa sprawiła, że wiele piłkarskich rozgrywek zostało zawieszonych lub przedwcześnie zakończonych. Tak jak kasyna internetowe oferowały swoim klientom liczne gry w tym gry jednoreki bandyta, tak kluby i federacje piłkarskie nie mogły spełnić oczekiwań kibiców. W pewnym momencie na trybunach pojawili się nawet kartonowi kibice. Czy to smutna przyszłość rozgrywek?

Koronawirus a sport

Niestety pandemia koronawirusa sprawiła, że sportowy świat zatrzymał się. Najpierw dowiedzieliśmy się o zawieszeniu rozgrywek w wielu krajach. Po kolei wstrzymywano Bundesligę, Ekstraklasę, Premier League, Serie A czy La Ligę. W pewnym momencie nie licząc egzotycznych rozgrywek jedyną większą ligą, która wciąż miała miejsce i to z udziałem kibiców, była liga białoruska.

W międzyczasie zamknięto inne znane rozgrywki jak Ligę Mistrzów, NBA. Dowiedzieliśmy się, że w tym roku nie będzie zarówno Euro 2020 jak i Letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Wstrzymano nawet wyścigi Formuły 1. Dopiero z biegiem czasu poszczególne kraje zezwalały na powrót do treningów oraz wznowienie meczów. Do tego jednak czasu kilka piłkarskich lig w Europie zakończyło rozgrywki jak choćby we Francji i Belgii. Pierwsze mecze po kwarantannie wyglądały jednak zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu.

Puste stadiony

W wielu krajach zadecydowano, że przez kilka pierwszych tygodni lub do zakończenia rozgrywek stadiony pozostaną puste. W Polsce udało się rozegrać kilka ostatnich kolejek z udziałem publiczności, której jednak mogło być maksymalnie 25% na stadionie. W Niemczech z kolei do samego końca grano przy pustych trybunach. Dlatego też Legia Warszawa odbierała trofeum z udziałem kilku tysięcy najwierniejszych kibiców, zaś Bayern na pustym stadionie.

To właśnie w Niemczech w pewnym momencie wpadnięto na pomysł kartonowych kibiców. Borussia Moenchengladbach zadecydowała o tym, że każdy z jej sympatyków może zamówić swą kartonową podobiznę za 19 euro, która zostanie umieszczona na trybunach rodzimego stadionu. W ciągu krótkiego okresu ponad 13 tysięcy kibiców skorzystało z takiej opcji, zaś drugie tyle zamówiło miejscówkę w dalszych dniach. O tej sprawie zrobiło się całkiem głośno, więc nie dziwi nas fakt, że kilka innych zespołów również postanowiło skorzystać z takiej okazji.

We Włoszech Lazio Rzym zaoferowało za blisko 40 euro kartonową podobiznę, a część z dochodów miała trafić w ręce lokalnego Czerwonego Krzyża. Mistrz Białorusi, Dynamo Brześć zapewniło swoim klientom możliwość zakupu biletu cegiełki. Na trybunach pojawiło się wtedy zdjęcie fana w koszulce ulubionego klubu. Akcję poparli kibice z wielu krajów, dlatego też część krzesełek zapełniła się barwami różnych klubów. W niektórych krajach postanowiono puszczać z głośników doping fanów, aby piłkarze nie odczuwali tak dużej pustki na stadionie. FC Midtjylland umieściło przy tym dwa telebimy na parkingu, dzięki czemu kibice niczym w kinie samochodowym mogli oglądać mecze swojej drużyny z wnętrza auta.

Efekt psychologiczny

Choć z jednej strony takie pomysły mogą wydawać się absurdalne, to jednak mają pewien efekt psychologiczny. Piłkarze często oprócz grania dla pieniędzy poświęcają swe zdrowie i wysiłek właśnie dla kibiców. Dzięki temu za bramki, dobre interwencje nagradzani są brawami. Tymczasem gra na zupełnie pustym stadionie sprawia, że mogą co najwyżej poczuć się niczym na sparingu w zamkniętym ośrodku. Nie jest to z pewnością komfortowe, gdyż najlepszych chwil nie są w stanie celebrować z kibicami. Mamy nadzieję, że to już koniec pandemii i przyszłe rozgrywki wrócą już do normalności.